Co tak naprawdę daje kłódka przy adresie
Kłódka nie znaczy, że strona jest uczciwa. Znaczy, że nikt po drodze nie podsłucha i nie podmieni tego, co przez nią przechodzi. To różnica, którą warto rozumieć.
Kłódka przy adresie to dziś standard — przeglądarki wprost straszą użytkownika, gdy jej nie ma. Warto wiedzieć, co dokładnie oznacza, bo krąży na jej temat sporo nieporozumień.
Trzy rzeczy, które daje
- Poufność. To, co wysyłasz i odbierasz, jest zaszyfrowane. Ani dostawca internetu, ani właściciel sieci Wi-Fi w kawiarni nie zobaczą treści formularza czy hasła.
- Nienaruszalność. Nikt po drodze nie podmieni zawartości strony. Bez szyfrowania da się doklejać do cudzych stron obce reklamy albo złośliwe skrypty — i zdarzało się to na masową skalę.
- Potwierdzenie adresu. Certyfikat poświadcza, że rozmawiasz z serwerem tej właśnie domeny, a nie z podstawionym pośrednikiem.
Czego nie daje
I tu jest najczęstsze nieporozumienie. Kłódka nie mówi nic o uczciwości właściciela strony. Sklep, który nie wyśle zamówienia, i strona wyłudzająca dane też mogą mieć poprawny certyfikat — jest darmowy i wydawany automatycznie.
Kłódka poświadcza kanał, nie intencje. Wiarygodność sprzedawcy nadal sprawdzasz po staremu: dane firmy, numer NIP, regulamin, opinie w niezależnych serwisach.
Szyfrowane połączenie z oszustem jest nadal połączeniem z oszustem.
Dlaczego dziś to obowiązek
Nawet przy stronie wizytówce bez formularzy brak certyfikatu kosztuje:
- przeglądarki oznaczają taką stronę jako niezabezpieczoną, co odstrasza część odwiedzających,
- Google od lat traktuje szyfrowanie jako jeden z sygnałów przy ustalaniu pozycji,
- szereg nowszych funkcji przeglądarek — geolokalizacja, powiadomienia, dostęp do kamery — działa wyłącznie po HTTPS.
Trzy typowe potknięcia przy wdrożeniu
Mieszana zawartość. Strona wczytana po HTTPS, ale zdjęcia albo skrypty pobierane po HTTP. Przeglądarka albo pokaże ostrzeżenie, albo w ogóle zablokuje te pliki. Wszystkie adresy muszą być szyfrowane.
Brak przekierowania. Certyfikat jest, ale stara wersja adresu nadal działa. Wtedy ta sama strona jest dostępna pod dwoma adresami — Google widzi duplikat, a użytkownik może trafić na wersję bez szyfrowania. Jedna reguła przekierowania w konfiguracji serwera załatwia sprawę.
Wygasły certyfikat. Darmowe certyfikaty są ważne krótko i odnawiają się automatycznie — ale tylko wtedy, gdy automat faktycznie działa. Warto ustawić sobie powiadomienie, bo wygasły certyfikat to pełnoekranowe ostrzeżenie zamiast strony.
Certyfikat nic dziś nie kosztuje i jest w każdym sensownym hostingu. Nie ma powodu, żeby go nie mieć.
Komentarze (4)
-
Beata
Zdanie o tym, że szyfrowane połączenie z oszustem nadal jest połączeniem z oszustem, przesłałam mamie. Zrozumiała od razu.
Odpowiedz -
Beata
Zdanie o tym, że szyfrowane połączenie z oszustem nadal jest połączeniem z oszustem, przesłałam mamie. Zrozumiała od razu.
Odpowiedz -
Robert
Punkt o mieszanej zawartości to najczęstszy problem, jaki widuję po wdrożeniu certyfikatu. Ludzie zapominają o adresach zdjęć w bazie.
Odpowiedz -
Robert
Punkt o mieszanej zawartości to najczęstszy problem, jaki widuję po wdrożeniu certyfikatu. Ludzie zapominają o adresach zdjęć w bazie.
Odpowiedz
Przeczytaj też
WebSocket w Node: kiedy strona ma odzywać się sama
Zwykły HTTP działa jak wysyłanie listów: klient pyta, serwer odpowiada. Przy czacie czy powiadomieniach to za mało — potrzebna jest linia telefoniczna, którą obie strony mogą się odezwać w dowolnym momencie. Od tego jest WebSocket.
Pięć wyrażeń regularnych, które warto mieć pod ręką
Wyrażenia regularne wyglądają jak przypadkowy zbiór znaków, dopóki nie rozłoży się ich na części. Oto pięć wzorców z codziennej pracy, rozebranych po kawałku.
Co się dzieje, gdy wpisujesz adres w przeglądarce
Między naciśnięciem Enter a pojawieniem się strony mija ułamek sekundy. W tym czasie dzieje się kilka rzeczy, które warto znać — choćby po to, żeby wiedzieć, gdzie szukać, kiedy strona się nie ładuje.
Robimy strony, które są szybkie nie tylko na papierze.
Poproś o darmową wycenę